Flower 53

sobota, 14 stycznia 2017

Co z tym szczęściem?

  Mamy styczeń. Zewsząd słychać lekko zawiedzione głosy, że ten rok to "strasznie szybko zleciał" i w dodatku "jesteśmy o rok starsi". Powtarzamy co roku, niczym konieczność. Obraliśmy sobie jedną, umowną datę, a w gruncie rzeczy codziennie przeżywamy "rok od czegoś". Każdego dnia możemy zadać sobie pytanie, czy poprzedni rok dobrze przeżyliśmy, a może da się coś zmienić? Czy mogę coś poprawić? Przełom grudnia i stycznia to jednak czas szczególny, bardzo często (żeby nie powiedzieć zawsze) skutkujący wzrostem osób zapisanych na siłownie. Właściciele fitnessklubów bardzo żałują, że noworoczny wzrost nie trwa cały rok. Stawiamy się przed bardzo trudnym zadaniem, wyznaczając sobie postanowienia wykraczające ponad nasze możliwości. Czasami warto zrezygnować z myślenia, że głęboka woda najlepiej uczy pływać. Takie założenie sprawdza się tylko w przypadku tych, którzy mają bardzo silną wolę. A co jeśli mamy z tym problem?
  Każdego dnia warto stawiać mały krok do przodu. Najważniejsze aby się nie zatrzymywać i...rozglądać się wokół. Gdy stoimy zaczynamy popadać w rutynę. Każdy dzień wygląda tak samo i pewne czynności wykonujemy machinalnie. A poprzez wejście w rutynę zaczynamy trwać w oczekiwaniu. Najpierw czekamy na przerwę w szkole czy pracy. Później na weekend, ferie, wakacje, urlop, emeryturę i w pewnym momencie orientujesz się, że jedyne na co czekasz to śmierć.
    Kiedy byliśmy dziećmi wszystko na świecie było nowe. Staraliśmy się wszystko bacznie obserwować: kwiaty, drzewa, ptaki. Nie chcieliśmy tracić żadnego momentu, który można by wykorzystać na zdobywanie wiedzy. Ciekawi świata zadawaliśmy pytania dotyczące błahych spraw. A później pytań było coraz mniej. Woleliśmy odpowiedzi. Kiedy byliśmy mali mieliśmy bardzo niewiele, a każda niewielka rzecz było dla nas powodem do radości. Jako dorośli możemy mieć wiele, ale to i tak nas nie zadowala, bo mamy świadomość, że przecież zawsze można mieć więcej. Czym jest więc ten codzienny, mały krok?Za czym mamy się rozglądać? Czego wypatrywać?          
    Zauważ, kiedy ktoś przepuści cię na ulicy. Może nieznajomy posłał ci uśmiech na ulicy. Na śniadanie wyszły ci przepyszne naleśniki. Znalazłeś kilka złotych w starych spodniach. Spotkałeś starego znajomego. W sklepie była spora obniżka. Wypadł ci portfel, a ktoś uczciwie go oddał. Pięknie świeciło słońce. Cudownie padał deszcz. Codziennie tyle powodów do szczęścia. Miliony małych uciech. A my? Nadal czekamy na lepsze czasy. 

        Im częściej będziesz robił małe kroki. tym szybciej zorientujesz się, że biegniesz.

1 komentarz: